Cześć, mam 57lat. Chciałbym poznać kobietę, z którą mógłbym związać się na stałe. Im jestem starszy, tym bardziej dostrzegam, jak brutalna potrafi być samotność – tym bardziej na emigracji. Brak drugiej połówki i bratniej duszy jest dla człowieka czymś bolesnym. Dusza cierpi, a lekarstwem może być wspólny spacer i rozmowa. P.S Kobieto z problemami rodzinnymi z gory dziekuje Mieszkam kolo Sevenum .Jesli chcesz tylko popisac lub zbierasz zdjecia daruj sobie .Tylko realna i zdecydowana kobieta